Szukaj

Organiczne olejki eteryczne. Prawda czy ściema?

Urszula, 9 styczeń 2021
Organiczne olejki eteryczne. Prawda czy ściema?

                          Po 10 miesiącach poszukiwania najlepszych dostawców olejków eterycznych do swojej kolekcji URULU AROMA wiem jedno.
Organiczne certyfikaty, badania laboratoryjne czy karty charakterystyki mogą być tylko pustymi papierkami z pieczątkami, które mają robić wrażenie. Szczególnie jeśli ktoś zaopatruje się hurtowo w olejki od indyjskich pośredników (a większość firm właśnie tam się zaopatruje, bo jest tam największy wybór olejków w najlepszych cenach).

Od początku swojej olejkowej przygody wiedziałam, że chcę w olejki zaopatrywać się bezpośrednio z plantacji, która je przygotowuje. Chciałam też, żeby były to olejki organiczne i wytwarzane w etycznych warunkach. Jednak było kilka olejków na których mi bardzo zależało (np. rozmaryn czy geranium), a których nie mogłam namierzyć bezpośrednio z plantacji. Głównym producentem tych olejków są Indie, więc zdecydowałam się sprawdzić co indyjscy pośrednicy mają do zaoferowania.
Podjęłam dwie próby. Starannie wybrałam pośredników, którzy wydawali się uczciwi. Odrzyciłam naprawdę wielu, którzy oferowali certyfikowane organiczne olejki, ale jakoś tak czułam brak w tym transparentności. Ci których wybrałam przysłali mi wszystkie potrzebne dokumenty, karty produktów, certyfikaty. Zaufałam im.

Jednak to co dostałam w buteleczkach nie pozostawiało złudzeń, że zostałam oszukana.
Zapachy to jakaś 10 woda po kisielu. Podbite substancjami, które miały ten zapach wzmocnić. Jednak mój olejkowy nos nie dał się oszukać. Wyczuwam nawet mikrofałszywe nutki. W tym przypadku jednak nawet nie trzeba mieć jakoś szczególnie wyćwiczonego nosa, żeby poczuć, że coś tu jest nie tak.

Ważna nauczka. 

Od tej pory nawiązałam kontakty z kolejnymi plantacjami i pośrednikami z Europy, którzy zwracają uwagę na najwyższe standardy. Zakupy poprzedzone były obszernym wywiadem, obserwowaniem transparentności i intencji sprzedających. 

Dodatkowo sama nawiązałam współpracę z laboratorium, które potwierdza czystość olejków.

Olejki w które się zaopatruje przygotowywane są na użytek aromaterapii. To bardzo ważna informacja ponieważ profesjonalna aromaterapia zakłada używanie olejków na skórę w dużych stężeniach i doustnie. 
To MUSZĄ być najczystsze i najprawdziwsze olejki.

Tutaj warto zaznaczyć, że 90% olejków na rynku produkowane jest dla branży spożywczej i kosmetycznej. Jednak zarówno branża spożywcza jak i kosmetyczna zakłada bardzo niskie dopuszczalne stężenia olejków w żywności/kosmetykach więc tak naprawdę nawet jeśli dodaliby kilka kropli benzyny to pewnie by ci to nie zaszkodziło.
Co innego spożywanie leczniczo większych ilości olejków w celach leczniczych ( o tym jednak napiszę więcej innym razem).

Lekcja jednak z tego płynie taka, że w świecie olejków (i pewnie nie tylko olejków) nie warto ufać certyfikatom i znaczkom. Bo papier przyjmie wszystko. Warto ufać ludziom, którzy za tym stoją. Czy działają transparentnie? Czy kochają to co robią?

Poszukując najlepszych dostawców jeszcze bardziej wsłuchuję się w swoją intuicję i nie nawiązuje relacji jeśli czuję chociaż cień ściemy w działaniu innych. Dzięki temu w mojej kolekcji już wkrótce pojawi się jeszcze więcej absolutnie pięknych (również energetycznie) olejków z transparentnych upraw, od ludzi, którzy działają w pasji i miłości do świata roślin.
--

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów